Checklista przed uruchomieniem strony: 34 rzeczy do sprawdzenia
Bez wstępu — poniżej lista, którą przechodzimy przed każdym wdrożeniem. Zajmuje około dwóch godzin i wyłapuje rzeczy, które inaczej znajdzie pierwszy klient.
Wydrukuj albo skopiuj do notatnika i odhaczaj. Kolejność ma znaczenie tylko w ostatniej sekcji.
Treść i linki
Kliknij każdy link na stronie. Serio, każdy. Menu, stopka, przyciski, linki w tekście. Najczęstsza usterka to odnośnik do podstrony, która została usunięta w trakcie prac.
Sprawdź teksty zastępcze. „Lorem ipsum”, „TODO”, „tu wpisać opis”, numer telefonu z szablonu. Wyszukaj w treści frazę „lorem” i numer, którego nie znasz.
Dane kontaktowe jako tekst, nie jako grafika — inaczej ani wyszukiwarka, ani czytnik ekranu ich nie odczyta.
Nazwa firmy zapisana wszędzie identycznie, razem z formą prawną. Rozjazd między stopką a stroną kontaktu to drobiazg, który psuje spójność danych w wyszukiwarce.
Rok w stopce. Banał, a widać go na co drugiej stronie firmowej — najlepiej ustawić dynamicznie.
Formularze
Wyślij zgłoszenie testowe z własnego adresu i sprawdź, czy przyszło. Nie zakładaj, że działa, bo „przecież jest”.
Sprawdź, gdzie trafia wiadomość — czy na skrzynkę, którą ktoś realnie czyta, a nie na adres założony przy okazji wdrożenia.
Zajrzyj do spamu. Zgłoszenia z formularzy potrafią tam lądować, zwłaszcza gdy wysyłką zajmuje się hosting bez uwierzytelnienia domeny.
Przetestuj błędny wpis — zostaw puste pole i zobacz, czy komunikat mówi, co poprawić, a nie tylko podświetla ramkę na czerwono.
Zgoda na przetwarzanie danych osobno od zgody na newsletter. Jedno zaznaczenie na wszystko nie jest zgodą.
Urządzenia i przeglądarki
Otwórz stronę na własnym telefonie, nie tylko w trybie mobilnym w przeglądarce. To dwie różne rzeczy.
Sprawdź menu na małym ekranie — czy się otwiera, zamyka i czy da się dojść do wszystkich pozycji.
Powiększ stronę do 200%. Treść nie powinna uciekać poza krawędź ani nachodzić na siebie.
Przejdź stronę klawiszem Tab, bez myszy. Jeżeli nie widać, na którym elemencie jesteś, projektant usunął obwódkę zaznaczenia i nie dał nic w zamian. Więcej o takich pułapkach — w tekście o tym, co znaczy dostępna strona internetowa.
Techniczne minimum
Certyfikat SSL działa i wszystkie adresy przekierowują na https. Sprawdź też wersję bez „www” i z „www” — obie powinny prowadzić w to samo miejsce.
Strona 404 istnieje i ma link z powrotem na stronę główną. Wpisz w adres losowy ciąg znaków i zobacz, co się stanie.
Szybkość na telefonie. Nie na komputerze podłączonym kablem — na telefonie w zwykłej sieci. Jeżeli wynik jest słaby, punkty do poprawy zebraliśmy w tekście o tym, jak przyspieszyć stronę na WordPressie.
Zdejmij blokadę indeksowania. Na czas prac strona bywa ukryta przed wyszukiwarkami — w WordPressie to jedno zaznaczenie w ustawieniach czytania. Zapomnienie o nim kosztuje miesiące niewidoczności i zdarza się częściej, niż ktokolwiek się przyznaje.
Kopia zapasowa działa i wiesz, jak ją odtworzyć. Kopia, której nikt nigdy nie przywracał, to nie kopia, tylko nadzieja.
Zdjęcia i podgląd przy udostępnianiu
Każde zdjęcie ma opis alternatywny. Dekoracyjne — pusty, nie żaden. Brak opisu każe czytnikowi ekranu przeczytać nazwę pliku, a nikt nie chce słuchać ciągu znaków z aparatu.
Waga zdjęć. Fotografia prosto z aparatu potrafi ważyć kilka megabajtów i sama w sobie położyć czas ładowania strony głównej.
Favicon — ikona w karcie przeglądarki. Domyślna ikona systemu wygląda jak strona porzucona w połowie.
Wklej adres strony w wiadomość na Facebooku albo LinkedInie i zobacz, co się wyświetli. Jeżeli podgląd jest pusty albo pokazuje przypadkową grafikę, brakuje obrazka i opisu dla mediów społecznościowych. To pięć minut pracy, a widzi to każdy, komu ktoś podeśle link.
Jeżeli zastępujesz starą stronę
Osobna sekcja, bo tu popełnia się najdroższy błąd całej listy.
Spisz adresy starych podstron, zanim je wyłączysz. Najprościej z mapy witryny albo z Search Console.
Ustaw przekierowania 301 ze starych adresów na nowe odpowiedniki. Bez tego tracisz pozycje wypracowane latami, a odwiedzający z zapisanych linków trafiają na 404.
Nie przekierowuj wszystkiego na stronę główną. Każdy adres powinien prowadzić do treści, która mu odpowiada — hurtowe przekierowanie na główną wyszukiwarka traktuje niemal jak błąd.
Sprawdź przekierowania po starcie, wpisując kilka starych adresów ręcznie.
Formalności
Polityka prywatności i informacja o cookies — dostępne z każdej podstrony, nie tylko ze strony głównej.
Domena zarejestrowana na Twoją firmę, nie na wykonawcę. Sprawdź to, zanim zapłacisz ostatnią fakturę — potem odzyskiwanie bywa długie.
Masz dostępy administracyjne: do panelu strony, hostingu i domeny. Trzy osobne rzeczy, trzy osobne loginy.
Na koniec, w tej kolejności
Te trzy kroki mają sens dopiero po odhaczeniu wszystkiego powyżej.
Podłącz analitykę i sprawdź, czy zbiera dane — wejdź na stronę z telefonu i zobacz, czy wizyta się pojawiła.
Dodaj stronę do Google Search Console i wyślij mapę witryny.
Poproś kogoś spoza projektu, żeby przeszedł przez stronę i spróbował się z Tobą skontaktować. Nie mów, czego ma szukać. Piętnaście minut cudzej uwagi wyłapuje rzeczy, na które sam przestałeś patrzeć trzy tygodnie temu.
Czego na tej liście nie ma
Nie ma pozycjonowania, treści blogowych ani konfiguracji reklam. To praca po starcie, nie warunek startu — i mieszanie tych dwóch etapów jest najczęstszą przyczyną przesuwania terminu w nieskończoność.
Strona nie musi być skończona, żeby ruszyć. Musi działać, dać się skontaktować i nie łamać przepisów. Reszta to rozwój.
Jedno pytanie na koniec, warte zadania samemu sobie: gdyby Twój najlepszy klient wszedł na tę stronę dziś wieczorem i chciał się z Tobą skontaktować — udałoby mu się, bez podpowiedzi z Twojej strony? Jeżeli masz wątpliwość przy którymś punkcie, daj znać, przejdziemy tę listę razem.